Październik - Listopad

Kalendarz prac ogrodniczych

Październik

 

Trawnik

W październiku jeszcze przynajmniej dwa razy kosimy trawnik, a jeśli jest sucho – podlewamy. Po skoszeniu możemy rozłożyć na trawniku cienką (około 0,5 cm) warstwę dojrzałego kompostu przesianego przez siatkę o oczkach średnicy 1 cm. Regularnie sprzątamy trawnik zasypywany przez opadające z drzew liście. Grabimy go i w drugiej połowie miesiąca kosimy po raz ostatni - wyższa trawa łatwiej zgnije pod śniegiem. Na większych powierzchniach sprzątanie liści znacznie przyspieszy odkurzacz ogrodowy.  Kosiarkę rozkładamy i czyścimy, a następnie dobrze oliwimy, składamy i odstawiamy na zimę do suchego pomieszczenia.

 

Październik to dobry czas na sadzenie większości drzew i krzewów liściastych – owocowych i ozdobnych. W drugiej połowie miesiąca sadzimy drzewa i krzewy owocowe. Kupujemy i sadzimy rośliny pozbawione liści. Po posadzeniu obficie je podlewamy i obsypujemy kopczykami chroniącymi szyjkę korzeniową przed spadkami temperatury. Posadzonych drzewek nie należy natomist przycinać - zrobimy to dopiero na wiosnę. Wokół drzew i krzewów warto po raz ostatni usunąć chwasty. Dzięki temu opóźnimy ich pojawienie się na wiosnę.

 

W październiku sadzimy róże – zdążą się do zimy ukorzenić i wiosną w pełni rozpoczną wegetację. Najlepsze dla róż jest miejsce słoneczne i osłonięte od wiatru.

 

Październik to doskonała pora na nawożenie. Możemy użyć kompostu lub nawozów - fosforowych i potasowych. Nie stosujemy w tym czasie nawozów azotowych, gdyż przedłużają one okres wegetacji drzew i krzewów – pędy nie zdążą przed zimą zdrewnieć i podczas mrozów przemarzną. Nawozy rozkładamy wokół drzew i krzewów koliście – najwięcej drobnych, aktywnych korzeni pobierających wodę z solami mineralnymi znajduje się nie przy pniu, lecz na obrzeżu rzutu korony. Nawozy płytko mieszamy z ziemią.

 

Jesienne okrywanie drzewek, krzewów i bylin jest na stałe wpisane do kalendarza prac ogrodniczych. Zabezpieczy je przed zimnem (mrozem), śniegiem, wiatrami, deszczami, palącym zimowym słońcem, czyli przed tym wszystkim, co może je zniszczyć .

W tym miesiącu kończymy zbiory późnych (zimowych) odmian jabłoni i gruszy. Jeśli rano, po nocnym przymrozku, owoce są jeszcze zmarznięte, nie wolno ich zbierać – trzeba poczekać kilka godzin, aż odtają i dopiero wtedy je zebrać. Przemarznięte jabłka i gruszki nie nadają się do dłuższego przechowywania. Można za to robić z nich przetwory.

 

Do połowy października sadzimy cebule czosnków ozdobnych, kosaćców cebulowych, cebulic, szafirków, śniedków, przebiśniegów, tulipanów, lilii, bulwki krokusów oraz iksje.

Wykopujemy cebule roślin niezimujących w gruncie.

 

Listopad

 

Przed nastaniem mrozów można jeszcze sadzić drzewa i krzewy zrzucające liście na zimę. Po posadzeniu trzeba usypać u nasady pnia kopczyk z ziemi – ochroni on korzenie przed temperaturą poniżej 0°C. Pamiętajmy, aby nie przycinać świeżo posadzonych roślin – zrobimy to dopiero wiosną!

Podlewamy zimozielone krzewy liściaste i iglaste, bowiem rośliny te rosną również zimą i podczas słonecznych, mroźnych zimowych dni są narażone na przesychanie. Jesienią podlewamy je więc „na zapas”. Powierzchnię wokół pnia ściółkujemy 5-centymetrową warstwą torfu, liści lub kory. Część nadziemną osłaniamy na przykład siatką cieniującą.

 

Przygotowujemy do zimowania róże. Wycinamy chore pędy oraz usuwamy opadłe liście (mogą być porażone przez choroby). Gdy temperatura spadnie poniżej 5°C, krzewy osłaniamy matami lub włókniną, a ich podstawy obsypujemy 20-30 centymetrowym kopczykiem ziemi. Kopczyki z ziemi należy usypać też wokół powojników

 

Krzewy różaneczników, hortensji, róży pnących oraz wrażliwych na mróz gatunków prowadzonych na pniu (irgi, migdałki, szczodrzeńce) zabezpieczamy przed mrozem okrywając je słomą, grubym papierem bądź agrowłókniną. Nie używamy do tego folii, ponieważ nagrzewając się i nie przepuszczając powietrza może uszkodzić rośliny.


Trawnik należy kosić, dopóki rośnie trawa. Jeśli październik był ciepły, to ścinamy ją jeszcze na początku listopada. Grabimy liście, które spadły z drzew i krzewów. Pozostawione na trawniku stworzyłyby nieprzepuszczalną dla powietrza warstwę, a to sprzyja rozwojowi pleśni śniegowej

 

W tym miesiącu grabimy i palimy opadłe z drzew owocowych liście – mogą one stanowić źródło chorób grzybowych, więc lepiej nie ryzykujmy i zniszczmy je. Jeśli nie ma jeszcze mroźnej pogody, to można przerzucić kompost, rozrzucić obornik, przekopać nawozy zielone bądź zastosować nawożenie mineralne.

 

W suchych pędach bylin zimuje wiele pożytecznych owadów. Nasiona zaś są chętnie zjadane przez ptaki. Dlatego zostawmy przynajmniej część suchych roślin w naszym ogrodzie. Dodatkowo przysypane śniegiem i pokryte kryształkami lodu będą zimową ozdobą.

 

Na tych zagonach, na których w przyszłym sezonie planujemy posiać lub posadzić gatunki warzyw wymagające nawożenia organicznego, trzeba zastosować obornik lub kompost. Możemy też wzbogacić glebę za pomocą nawozów fosforowych bądź potasowych. Jeśli jest to konieczne, wapnujemy podłoże, pamiętając o zachowaniu przynajmniej 2-tygodniowej przerwy pomiędzy nawożeniem organicznym a wapnowaniem. Jeśli okaże się, że konieczne jest wapnowanie, potrzebną dawkę nawozu rozsiewamy równomiernie na całej powierzchni zagonu, rabaty, czy trawnika. Po rozsianiu nawozy wapniowe dokładnie mieszamy grabiami z wierzchnią warstwą ziemi

Uwaga! Wapnowania nie należy łączyć z nawożeniem, bo w wyniku procesów, jakie wtedy zachodzą w ziemi, część minerałów staje się niedostępna dla roślin. Nawożenie możemy wykonać 2-3 tygodnie po wapnowaniu.